Zimne piwko w ciepłe dni pod gołym niebem?

Kolejne ograniczenia dla Polaków, tym razem większe zaostrzenie prawa dotyczące picia alkoholu w miejscu publicznym. Za złamanie go grozi nawet kara pozbawienia wolności.

Lato, upał, wakacje…. Tak i zimne piwko. Kto tego nie lubi? Teraz jednak takie przyjemności pod gołym niebem, będą już niemożliwe. To znaczy niemożliwe dla osób, które chcą uniknąć kary grzywny lub nawet pozbawienia wolności. Owszem zakaz picia alkoholu w miejscu publicznym już od dawna obowiązuje w naszym kraju, jednak przepis ten miał kilka luk prawnych. Dzięki temu, że aktywista Marek Tatała sam został „ złapany” na piciu piwa nad brzegiem Wisły, sprawa miała miejsce w sądzie, który przyznał rację mężczyźnie, jako iż bulwary nad Wisłą to nie ulica. Od razu zaczęto wykorzystywać to miejsce, jako jedno z ulubionych na spotkania ze znajomymi. Picie alkoholu w lesie i na łące także nie było objęte zakazem. Aby zaostrzyć to prawo już od 9 marca tego roku w życie weszła nowelizacja całkowitego zakazu picia w miejscu publicznym, poza miejscem do tego przeznaczonym, czyli np. ogródki piwne.

Wszystko to ma na celu oczywiście zdrowie Polaków, a także walka z alkoholizmem w naszym kraju. Czy jednak naprawdę nowa ustawa spełni swoją rolę? Czy politycy mają na celu nasze dobro, czy po prostu po raz kolejny chcą brać przykład od taki państw jak m.in Rosja, Holandia, Irlandia, Austria, w których już od dawna jest taki rygorystyczny zakaz picia alkoholu w miejscu publicznym. Miejmy nadzieję, że tych zasad będą się sami trzymać, w końcu powinni nam zacząć dawać dobry przykład. Poza tym nowe prawo po raz kolejny nie rozwiewa wszystkich wątpliwości, ponieważ nadal nie ma prawnego wytłumaczenia, czym jest miejsce publiczne.

Cóż możemy, więc zapomnieć o letnim piwku na plaży. Ponoć trwają także prace nad ograniczeniem sprzedaży alkoholu w nocy w osiedlowych sklepikach. Czasem wydaje się, że małymi krokami mamy coraz mniej wolności w państwie demokratycznym. Picie alkoholu w miejscu publicznym to jedno, ale zakaz sprzedaży go w nocy to już jest lekka przesada. Jak Polacy poradzą sobie z nowym prawem? Czy będzie wielu śmiałków, którzy złamią prawo mając na uwadze, że mogą za to dostać karę pozbawienia wolności?

Dodaj komentarz