Lombardy przeżywają renesans. Najchętniej przyjmowanym przez nich towarem jest nadal złoto

W obliczu wysokich kosztów życia każdy szuka dodatkowego zarobku. Dziś w lombardach nie zastawia się sprzętu RTV, który szybko traci na wartości. Biedni najczęściej przynoszą biżuterię po babci.

Ludzie zaczynają odczuwać na swoich kieszeniach coraz wyższe koszty utrzymania. W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z horrendalnymi podwyżkami produktów spożywczych takich jak masło, czy jajka. Choć ubóstwo dotyka zdecydowanej mniejszości mieszkańców Polski, liczba takich osób jest podobna od kilku lat.

Często dwoje uczciwie pracujących rodziców, mających dwoje swoich dzieci na utrzymaniu, cały miesięczny budżet musi przeznaczyć na konsumpcję. Na zaciskaniu pasa korzystają dyskonty. Wartość ich sprzedaży stale rośnie, bo konsumpcja utrzymuje się na wysokim poziomie. Kupowanie w tanich dyskontach to już norma, choć w ostatnim czasie i w nich ceny podrożały. Wciąż jednak np. w małych sklepikach chleb potrafi kosztować 3 złote, a w dyskoncie dwa razy taniej.

Rośnie zapotrzebowanie nie tylko na tanią żywność, ale i pieniądze w ogóle. Używki i nałogi są głównym pożeraczem naszych pieniędzy, jednak sporej części osób po prostu nie wystarcza do pierwszego.

 

Zastawiają, by przeżyć

 

Coraz większą popularnością cieszą się lombardy. Duża część z nich, zwłaszcza małych, lokalnych, przyjmuje tyko jeden rodzaj towaru – złoto. Inne przedmioty pod zastaw, jak np. sprzęt elektroniczny, przestają się opłacać. Często jest to podyktowane również warunkami lokalowymi lombardu. Natomiast czasy, kiedy ludzie przynosili telewizory, bezpowrotnie minęły.

Do tego typu lombardów z biżuterią w małych miastach przychodzą często biedni ludzie. Jedyne, co mają w domu, to stary, nic nie warty telewizor. Natomiast biżuteria to coś, co ma niemal każdy. Często to pamiątki rodzinne, prezenty od bliskich, nawet nie noszone. Leżą w pudełkach wiele lat. Jak nadchodzą chude czasy, zawsze można je sprzedać lub zastawić. Złoto ma stosunkowo stabilną cenę. Zawsze będzie coś warte.

Ludzie często biorą pożyczki pod zastaw na krótki okres. Pożyczają nawet na kilka dni, bo pracodawcy nie wypłacają wynagrodzeń na czas.

Właściciele lombardów raczej nie narzekają na brak klientów. Jest mnóstwo osób, które zastawiają biżuterię. Jednak po tym, jak ktoś wykupi ją z powrotem, automatycznie znika z rejestru. Lista ulega cały czas zmianie.

Jaki jest odsetek osób, które nie wykupują swojej własności? Okazuje się, że niewielki. Powrót łańcuszków, czy pierścionków w ręce właścicieli gwarantuje im kolejną pożyczkę w razie pilnej potrzeby. Większość ludzi wykupuje złoto z powrotem.

Dodaj komentarz